Hej Kochane
Witam Was już jesiennie i korzystając z okazji od razu Was zapraszam na małe rozdanie- a wiec bądźcie czujni ;)
Trochę zawirowania w życiu osobistym nie pozwalają mi często pisać- choć się staram :D
Dziś chce Wam pokazać masło do ciała- choć ja osobiście nie lubię się niczym smarować, nie lubię jak coś ma się wchłaniać itp.
Masło do ciała Karite & Olej babassu od Flosleku.

Opakowanie
Plastikowe, okrągłe pudełeczko mieszczące w sobie 240ml gęstego masła. Całość jest dodatkowo zapakowana w kartonik i folię a także ma plastikową zawleczkę.
Zapach, kolor, konsystencja
Bardzo przyjemny, niedrażniący taki jak by roślinny. Na skórze utrzymuje się dość krótko- a szkoda bo naprawdę ładny.
Kolor zielony, oliwkowy.
Masło jest gęste i bardzo wydajne.
Moja opinia
Kosmetyk który w roli nawilżacza sprawdza się idealnie. Skóra którą smarowałam koło godziny 20 o 7 rano nadal była tak samo nawilżona jak koło 20. Ale ja jestem posiadaczką skóry normalnej, która nie jest przesuszona.
Na nogach mam skórę lekko napiętą, i to uczucie znika po użyciu kosmetyku. Mało tego masło sprawdziło się także u mojej córy, nie wiem jak to się stało ale jadąc na weekend zapakowałam tylko to masło a nie balsam dla Pati (duże problemy skórne), no ale pomyślałam spróbuje jeśli coś zauważę na skórze to odstawię i tu miłe zaskoczenie bo nic a nic nie uczuliło, a skóra córy była w bardzo dobrym stanie.
Masło polubiłam między innymi dlatego że mogę go używać sama jaki i z Pati co oznacza że na wyjazdy nie muszę brać nie wiadomo jak dużej ilości kosmetyków.
A jaka była skóra po dłuższym stosowaniu? Miękka, i elastyczna, po urlopie gdzie mimo wszystko się opalałam masło zregenerowało skórę przez co była odpowiednio nawilżona.
Masło jest bardzo wydajne, zużycie na zdjęciach jest po miesięcznym codziennym używaniu.
Moja ocena: 5/5
Cena ok. 23 zł za 240ml
Do kupienia <tu>
Buziaki Kama
Zapachy mają cudowne ;)
OdpowiedzUsuńBrzmi świetnie :-) Może się skuszę :-)
OdpowiedzUsuńczuję się skuszona tym masełkiem :)
OdpowiedzUsuńChciałabym poczuć jak pachnie bo musi być super :-)
OdpowiedzUsuńja miałam poziomkowe i fajne było, pachnące
OdpowiedzUsuńBaaardzo podoba mi się to maselko:) a stacjonarne nie ma go nigdzie?:( oj rozumiem Cię doskonale, ja też coś ostatnio mam ciężko z czasem na blogowanie :(
OdpowiedzUsuńmam już jedne na oku z tej firmy :D
OdpowiedzUsuńNo to obowiązkowo muszę wypróbować!
OdpowiedzUsuń